Archiwum wrzesień 2005, strona 1


wrz 25 2005 "Coraz częściej jest mi wszystko jedno.."...
Komentarze: 9

Ja.
Taka zastygła, zmęczona, ciężka..
Znów teksty Anity Lipnickiej nosi muzyka w pokoju. Uwielbiam jej piosenki.. te stare.. te.. w których można wiele znaleść, wiele uczuć.
Ja w sobie chyba już żadnych uczuć nie mam.. tych dobrych..
Wypalam się..

Za dużo egoizmu, zachłanności, niezdecydowania..
Najgorsze z najgorszych..
Nie czuję się najlepiej..
Psychicznie..
Choć fizycznie też za dobrze nie jest..

Wielkimi krokami zbliżam się do dorosłości..
Jestem gotowa?

A u boku mnie nie ma tej opoki..
Nie ma na kim się wesprzeć..
Nie ma tych silnych ramion.. tych właściwych..
Dam radę sama...

A teraz..
Ten wzrok, jak ja go nie lubię..
Ten kobiecy, pretensjonalny wzrok..
Czasem aż bawi mnie on,  śmiać mi się chce..
I śmieje się.. przepełniona sarkazmem..
Wzrok mówiący "rusz Dupe", "Leniwa baba"
Ale co ten wzrok może wiedzieć.. jak widzi tylko jedną setną tego co powinien widzieć..
Więc pozostaje mi się śmiać.. głośno..
Ale niestety tylko w sobie..

Ehh szkoda, że mnie nikt nie rozumie..

ambiwalencja : :
wrz 25 2005 Pamiętam..
Komentarze: 6

Jedno zdjęcie.
Spojrzenie prosto w ciemne oczy, wodzenie wzrokiem po rysach twarzy.. usta wąskie, jakby zaciśnięte, kości policzkowe ostro widoczne, nos mały ale długi.. brwi szerokie, roztrzepane delikatnie. Jakoś zazwyczaj spotykam mężczyzn z szerokimi brwiami. Na brodzie delikatny punkcik na samym środku - mały dołek dodający mu uroku.. Ciemne włoski, uszy minimalnie odstające.
Ale to, co tak bardzo rzuca się na pierwszy plan.. to Jego oczy, ciemne jak węgielki, małe ale szerokie, przykuwające uwagę, moją uwagę...
Zdjęcie nienajlepsze.. Niepiękne, poważne, jak do paszportu lub innych dokumentów.
Tylko takie jedno zdjęcie może spowodować takie sny?

Już nie śniłam, o Nim.. nie chciałam,
Ale nagle to zdjęcie, a sen taki piękny i zabawny.. taki, po którym trudno się otrząsnąć.
Pamiętam wszystkie sny z Jego udziałem..

dlaczego?

Ten sen też zapamiętam..

Ehh no tak i jeszcze te rozmowy, przy których czytaniu śmieje się i uśmiecham z ucha do ucha.
Tak dla przypomnienia sobie, jak to było..
Wiem, nie powinnam. Ale czasem jak jest smutno.. nudno.. i łzy chcą spłynać po policzkach..
To czytam.. czytam i uśmiecham się..
Wspominam..
I płakać już się nie chce..

"Na duszy dnie ukryłam cię
Schowałam wszystkie słowa twe
I twój dla mnie wiersz zamknęłam
W niej ma swoje mniejsce każdy gest
Pamiętać chcę nasz wspólny sen
Co
(nie) spełnił się...

Choć dano nam niewiele dni
Poznałeś śmiech mój i łzy
I tajemnic smak wciąż w ustach masz
Byliśmy w niebie pośród gwiazd
Pamiętać chcę nasz wspólny sen
Co
(nie) spełnił się... "

Pamiętaj mnie, bo nie będzie nas drugi raz.
I ważne, że zostanie w nas chwila ta"

[Varius Manx : Pamiętaj mnie]

Już nie kocham, ale pamiętam.. zawsze będę pamiętać..

ambiwalencja : :
wrz 23 2005 Bez tytułu
Komentarze: 12

"Znalazłam sny z dziecięcych lat
przewiązane białą wstążką
Nie taki w nich zmyśliłam świat,
nie tak miałam żyć
Zasłaniam ręką twarz, bo jest mi wstyd
Sprzedałam swoje "ja", by tylko kochaną być
Jest mnie coraz mniej i mniej co dnia
Zasłaniam ręką twarz, smutno mi..."


"Dotykasz mnie
I sprawiasz, że
Już prawie wierzę w twoje słowa
Lecz gasisz ogień
Szybko zbyt
Czy wiesz jak marznę w twych ramionach?"

Nie potrafię podjąć zwykłej decyzji.. jestem beznadziejna!!! Już nawet notek nie potrafię pisać.

Piszę, piszę.. kasuję, piszę, kasuję.. etc..

Własnymi słowami nie potrafię się wyrazić, tylko piszę teksty piosenek, które jakoś tam we mnie trafiają i w pewien sposób mnie wyrażają.. ale po co to robię?, jeśli tylko ja wiem jakie słowa i w jaki sposób należy interpretować, do czego je odnosić, w jaką stronę patrzeć. Nie zrozumiecie.. ja też czasem nie rozumiem. Zatracam się we własnych myślach, a po chwili uważam to wszystko za czysty absurd!! Jestem zagubiona, znowu.. znowu to samo.. znów coś straciłam, coś mojego, własnego.. coś, co zyskałam dzięki pewnej osobie, a z powodu drugiej osoby to tracę..

"Zanim zrozumiesz jak bardzo kochałeś ją
Zanim pobiegniesz kupić czerwone wino
Ona zapomni, zapomni już świat Twych rąk

Zanim będziesz próbował odkupić ją za słowa
Zobaczysz jak na drugim brzegu rzeki
Spokojnie, spokojnie, spokojnie stoi z nim

Ona ma siłę
Nie wiesz jak wielką
Umierała długo
Teraz rodzi się lekko"

Szalej..

ambiwalencja : :
wrz 20 2005 Pora naprawdę pomyśleć..
Komentarze: 9

Jestem niezdecydowana..

Powoli podejmuję decyzję..
Ciekawe czy słuszną..(?)

ambiwalencja : :
wrz 18 2005 Czasem tak sobie myślę... (cz.III) 'kłótnia'...
Komentarze: 9

Leżę jeszcze w łóżku, tak, jak co niedziele, w głowie się jeszcze mi nie mieści, że za jakiś czas tak już nie będzie, przynajmniej, w co drugi weekend:P. Moim weekendowym domem stanie się Akademik w Ustce.. heh.. ciekawe jak to będzie:)

A dzisiaj leże.. i myślę, i się lenie.. Głowa mnie trochę boli, brzuch, ciarki mnie po plecach przechodzą, raz jest za zimno, raz za gorąco.. Mam nadzieje, że żadne choróbsko mnie nie dopadnie.

Pokłóciłam się wczoraj z Dominikiem, może nie pokłóciłam, ale po prostu już nie byłam taka miła jak zawsze. Rzuciłam chyba dość mocne jak dla niego słowa, bo przecież słowa "Bądź wreszcie facetem a nie mazgajem" mogły go zranić prawda?
Ale co ja mam zrobić, czasami mnie cholera strzela, jak chcę porozmawiać o jego rodzicach, chcę żeby on z nimi pogadał, a on się za bardzo ich boi, chcę mu pomóc, wiem że to łatwe nie jest, no ale przynajmniej by mógł jakieś rozwiązanie znaleźć.
Na razie on jest na każde zawołanie rodziców. Przecież to jakaś paranoja. Kupili mu samochód, którym może tylko jeździć jak ma ich gdzieś zawieść lub przywieść. 19-letni chłopak siedzi całymi dniami w domu, ogląda tv albo siedzi przed komputerem. A jak już wychodzi to od godziny 10 - 17 bo później już za późno, a jak chce gdzieś wyjść po 17, to sypią się pytania "gdzie? po co? z kim? dlaczego? czy my ich znamy?" a o 21 najpóźniej w domu, jeśli wychodzi oczywiście z osobami, których jego rodzice znają.
Dla mnie to Kosmos!!! ja bym nie wytrzymała.. chcę mu pomóc, a on zawsze jest za bardzo zmęczony na takie trudne tematy. Wiem, że ich nie lubi, no, ale nie można od tego uciekać. Jak dalej tak pójdzie, to nie wytrzymam i mu wygarnę co o tym wszystkim myślę, co myślę o nim, i nie będą to miłe słowa. Ale może wreszcie się obudzi, i przestanie się bać..

Niestety na razie mnie zna od tej miłej strony, za dużo razy się powstrzymywałam od gorzkich słów, ale jak jest za słodko to aż mnie mdli, dlatego czas pokazać pazurki.. dla jego dobra!!

ambiwalencja : :